czwartek 23 maja 2019
Skorzystaj z bezpłatnej infolinii: 00 800 678 910 11

EU proponuje swój budżet na rok 2019

Dodano: 28.12.2018

Komisarz Günther H. Oettinger, odpowiedzialny za budżet i zasoby ludzkie, stwierdził: - Porozumienie świadczy o tym, że działamy razem, że możemy zapewnić obywatelom wartość dodaną, której od nas oczekują. Kolejnym celem jest budżet długoterminowy na okres po 2020 r. Mam nadzieję, że debata na ten temat będzie się toczyć konstruktywnie, przy mocnym zaangażowaniu wszystkich trzech instytucji, podobnie jak w przypadku negocjacji w sprawie budżetu na rok 2019. Musimy dotrzymać terminów, tak aby nie byli poszkodowani nasi naukowcy, studenci, przedsiębiorcy, rolnicy i przedstawiciele regionów.

Fundusze UE będą nadal przeznaczane na wsparcie wzrostu i zatrudnienia, badań i innowacji oraz studentów i młodzieży. Są to priorytety Komisji Jean-Claude'a Junckera. Zgodnie z propozycjami Komisji z czerwca i listopada 2018 r. priorytetem w budżecie na 2019 r. pozostanie nadal skuteczne zarządzanie migracją i granicami zewnętrznymi Unii.

Budżet UE na rok 2019 wynosi 165,8 mld euro w środkach na zobowiązania (środki, co do których można się zobowiązać w umowach w danym roku) i 148,2 mld euro w środkach na płatności (środki rzeczywiście wydatkowane). Główne elementy budżetu to:

  • Prawie połowa środków – 80,5 mld euro na zobowiązania – zostanie przeznaczona na pobudzenie europejskiej gospodarki, zatrudnienia i konkurencyjności. Przykładowo 12,3* mld euro (10 proc. więcej niż w 2018 r.) zostanie przeznaczonych na program „Horyzont 2020”, w tym 194 mln euro na utworzenie nowego Europejskiego Wspólnego Przedsięwzięcia w dziedzinie Obliczeń Wielkiej Skali. 3,8 mld euro zostanie przeznaczone na wsparcie sieci infrastruktury za pośrednictwem instrumentu „Łącząc Europę”. Z kolei 57,2 mld euro zostanie przeznaczone na europejskie fundusze strukturalne i inwestycyjne, które przyczyniają się do zmniejszenia różnic gospodarczych, zarówno w obrębie poszczególnych krajów, jak i między państwami członkowskimi;
  • UE będzie wspierać młodzież na kilka sposobów. 2,8 mld euro zostanie przeznaczone na edukację w ramach programu Erasmus+ (20 proc. więcej niż w 2018 r.). Europejski Korpus Solidarności stworzy możliwości wolontariatu lub pracy w przypadku projektów w kraju lub za granicą i będzie dysponował budżetem 143 mln euro. Kolejne 350 mln euro w ramach Inicjatywy na rzecz zatrudnienia ludzi młodych będzie przeznaczone na wsparcie w regionach o wysokiej stopie bezrobocia wśród młodzieży;
  • Europejscy rolnicy utrzymają 59 mld euro wsparcia.
  • Na bezpieczeństwo w UE i poza jej granicami przeznaczonych zostanie więcej funduszy. Zgodnie z obietnicą przewodniczącego Junckera w orędziu o stanie Unii z 2018 r. więcej zasobów w 2019 r. otrzymają Europejska Straż Graniczna i Przybrzeżna, Agencja Unii Europejskiej ds. Azylu i inne agencje zajmujące się kwestiami granic i wiz.
  • Ponadto w budżecie na 2019 r. zapewnione zostaną niezbędne środki na Instrument Pomocy dla Uchodźców w Turcji, tak aby możliwe było nadal zapewnienie żywności, edukacji i zakwaterowania osobom uciekającym przed wojną w Syrii i w innych miejscach.

Porozumienie opiera się na założeniu, że Wielka Brytania, po wystąpieniu z Unii 30 marca 2019 r., będzie nadal wnosiła wkład we wdrażanie budżetów Unii i będzie uczestniczyć w tym wdrażaniu do końca 2020 r., jak gdyby nadal była członkiem Unii.

Budżet UE na 2019 r. (w mln euro):

 

ŚRODKI WG DZIAŁÓW

Budżet 2019
(zmiana nominalna w proc. w porównaniu z 2018 r.)

Środki na zobowiązania

Środki na płatności

1. Inteligentny wzrost gospodarczy sprzyjający włączeniu społecznemu:

80 527 (+3,9%)

67 557 (+1,4%)

Konkurencyjność na rzecz wzrostu gospodarczego i zatrudnienia

23 335 (+6,1%)

20 522 (+2,1%)

Spójność gospodarcza, społeczna i terytorialna

57 192 (+3,0%)

47 035 (+1,1%)

2. Zrównoważony wzrost gospodarczy: zasoby naturalne

59 642 (+0,7%)

57 400 (+2,4%)

Wydatki związane z rynkiem i pomoc bezpośrednia

43 192 (-0,1%)

43 116 (-0,2%)

3. Bezpieczeństwo i obywatelstwo

3 787 (+8,4%)

3 527 (+18,3%)

4. Globalny wymiar Europy

11 319 (+12,4%)

9 358 (+5,1%)

5. Administracja

9 943 (+2,9%)

9 945 (+2,9%)

Inne instrumenty szczególne

577 (-17,5%)

412 (-25,2%)

Środki ogółem

165 795 (+3,2%)

148 199 (+2,4%)

 

Kontekst

Komisja Europejska co roku, zwykle wiosną, przedkłada projekt budżetu UE. W tym roku Komisja przedstawiła swój pierwotny wniosek 23 maja 2018 r.

Na tej podstawie Parlament Europejski i Rada przyjmują swoje stanowiska. W tym roku Rada formalnie przyjęła swoje stanowisko 4 września. Parlament Europejski przyjął stanowisko 24 października 2018 r.

Różnice między stanowiskami Parlamentu Europejskiego i Rady są poruszane podczas negocjacji określanych mianem „postępowania pojednawczego”. W tym roku trwające 21 dni postępowanie pojednawcze odbywało się od 30 października do 19 listopada, ale nie doprowadziło do porozumienia. Kolejnym etapem było szybkie przedłożenie przez Komisję drugiego wniosku w dniu 30 listopada 2018 r.

Po stronie Parlamentu Europejskiego negocjacje prowadzili Jean Arthuis, przewodniczący Komisji Budżetowej oraz Daniele Viotti i Paul Rübig, sprawozdawcy budżetu na 2019 r. Po stronie Rady negocjacje prowadził Hartwig Löger – austriacki federalny minister finansów. Komisję Europejską, odgrywającą ważną rolę uczciwego pośrednika, reprezentował komisarz odpowiedzialny za budżet Günther H. Oettinger, wspierany przez ekspertów z Dyrekcji Generalnej ds. Budżetu.

Co dalej?

Aby ostatecznie przypieczętować osiągnięty dziś kompromis, zarówno Parlament Europejski, jak i Rada muszą zatwierdzić uzgodniony tekst.

Dodatkowe informacje

Projekt budżetu na 2019 r.: Komisja proponuje budżet, który umożliwi kontynuację i realizację zadań w obszarze wzrostu, solidarności i bezpieczeństwa (23 maja 2018 r.)

Projekt budżetu na 2019 r.: Pytania i odpowiedzi (23 maja 2018 r.)

Wniosek Komisji dotyczący długoterminowego budżetu UE na lata 2021-27: Komisja proponuje nowoczesny budżet dla Unii, która chroni, wzmacnia i broni (2 maja 2018 r.)

Biuletyn PIE ED BIAŁYSTOK - grudzień 2018

Dodano: 28.12.2018

EU przeznacza kolejne 4 mln euro na kontynuowanie pomocy humanitarnej na Ukrainie

Dodano: 26.12.2018

Unia Europejska przeznaczyła kolejne 4 mln euro na kontynuowanie pomocy humanitarnej we wschodniej Ukrainie. Ma to szczególne znaczenie na początku zimy. - Ludność cywilna we wschodniej Ukrainie nadal cierpi na skutek trwającego cztery lata konfliktu – powiedział komisarz Christos Stylianides. Całkowita pomoc humanitarna udzielona przez UE Ukrainie od 2014 r. wynosi 116 mln euro.

- Unia Europejska zapewnia ciągłe wsparcie wszystkim potrzebującym, bez względu na ich miejsce zamieszkania. Jest to nasz humanitarny i moralny obowiązek. Dzięki nowym funduszom będziemy mogli świadczyć pomoc na terenach niekontrolowanych przez rząd, gdzie sytuacja humanitarna jest bardzo poważna - wyjaśnił Christos Stylianides, komisarz do spraw pomocy humanitarnej i zarządzania kryzysowego.

Finansowanie umożliwi pomoc podczas zimy najbardziej narażonej na zagrożenia części populacji żyjącej na terenach niekontrolowanych przez rząd, np. zapewniając grzejniki. Finansowane przez Unię projekty humanitarne na terenach kontrolowanych i niekontrolowanych przez rząd obejmują pomoc żywnościową, odbudowę domów, dostawy wody, dezynfekcję, wsparcie w zakresie ochrony, pomoc w kwestiach zdrowia, edukację w zakresie działań w sytuacjach kryzysowych i rozminowywanie.

Kontekst

Trwający od 2014 r. konflikt dotknął 4,4 mln osób, z których 3,4 mln nadal potrzebuje pomocy humanitarnej. Potrzeby humanitarne rosną, a możliwości udzielania pomocy humanitarnej na terenach niekontrolowanych przez rząd są wciąż ograniczone. Poważnym problemem jest nadal zawieszenie płatności emerytur osobom przesiedlonym wewnętrznie. Masowy ostrzał przeszkadza w świadczeniu niezbędnych usług, takich jak dostawy prądu i wody, po obu stronach linii kontaktu. Ukraina zajmuje piąte miejsce na liście krajów z największą liczbą ofiar min przeciwpiechotnych i niewybuchów.

UE jest zaniepokojona pogorszeniem sytuacji humanitarnej we wschodniej Ukrainie i nadal wzywa do pełnego wprowadzenia w życie porozumień mińskich.

Więcej informacji można znaleźć tutaj:

EU przeznacza kolejne 4 mln euro na kontynuowanie pomocy humanitarnej na Ukrainie

Dodano: 26.12.2018

Unia Europejska przeznaczyła kolejne 4 mln euro na kontynuowanie pomocy humanitarnej we wschodniej Ukrainie. Ma to szczególne znaczenie na początku zimy. - Ludność cywilna we wschodniej Ukrainie nadal cierpi na skutek trwającego cztery lata konfliktu – powiedział komisarz Christos Stylianides. Całkowita pomoc humanitarna udzielona przez UE Ukrainie od 2014 r. wynosi 116 mln euro.

- Unia Europejska zapewnia ciągłe wsparcie wszystkim potrzebującym, bez względu na ich miejsce zamieszkania. Jest to nasz humanitarny i moralny obowiązek. Dzięki nowym funduszom będziemy mogli świadczyć pomoc na terenach niekontrolowanych przez rząd, gdzie sytuacja humanitarna jest bardzo poważna - wyjaśnił Christos Stylianides, komisarz do spraw pomocy humanitarnej i zarządzania kryzysowego.

Finansowanie umożliwi pomoc podczas zimy najbardziej narażonej na zagrożenia części populacji żyjącej na terenach niekontrolowanych przez rząd, np. zapewniając grzejniki. Finansowane przez Unię projekty humanitarne na terenach kontrolowanych i niekontrolowanych przez rząd obejmują pomoc żywnościową, odbudowę domów, dostawy wody, dezynfekcję, wsparcie w zakresie ochrony, pomoc w kwestiach zdrowia, edukację w zakresie działań w sytuacjach kryzysowych i rozminowywanie.

Kontekst

Trwający od 2014 r. konflikt dotknął 4,4 mln osób, z których 3,4 mln nadal potrzebuje pomocy humanitarnej. Potrzeby humanitarne rosną, a możliwości udzielania pomocy humanitarnej na terenach niekontrolowanych przez rząd są wciąż ograniczone. Poważnym problemem jest nadal zawieszenie płatności emerytur osobom przesiedlonym wewnętrznie. Masowy ostrzał przeszkadza w świadczeniu niezbędnych usług, takich jak dostawy prądu i wody, po obu stronach linii kontaktu. Ukraina zajmuje piąte miejsce na liście krajów z największą liczbą ofiar min przeciwpiechotnych i niewybuchów.

UE jest zaniepokojona pogorszeniem sytuacji humanitarnej we wschodniej Ukrainie i nadal wzywa do pełnego wprowadzenia w życie porozumień mińskich.

Więcej informacji można znaleźć tutaj:

EU walczy z rosyjską dezinformacją

Dodano: 21.12.2018

Komisja Europejska w planie dotyczącym walki z dezinformacją bezpośrednio wskazuje na Rosję jako głównego i najgroźniejszego promotora tego typu działań na kontynencie. W nowym artykule z cyklu Europa okiem ekspertaanalityk Ośrodka Studiów Wschodnich *Piotr Szymański na przykładzie Finlandii pokazuje, jak władze w Helsinkach od lat próbują radzić sobie z takimi zagrożeniami.

5 grudnia 2018 roku KE przedstawiła Plan działania dotyczący dezinformacji. Przewiduje on zwiększenie zdolności unijnych instytucji i państw członkowskich do wykrywania, analizy i ujawniania takich przypadków, do reagowania na kampanie dezinformacyjne, mobilizację sektora prywatnego do zwalczania dezinformacji oraz podnoszenie świadomości i odporności społecznej w tym zakresie. Jest to odpowiedź Unii na nasilenie kampanii dezinformacyjnych, w szczególności rosyjskich. Odnotowano je m.in. w związku z szeregiem europejskich wyborów i referendów, wojną w Syrii, wojną rosyjsko-ukraińską, zestrzeleniem samolotu MH17 (2014) i atakiem w Salisbury (2018). Dezinformacja zagraża fundamentom demokratycznych społeczeństw, gdyż zakłóca debatę publiczną i procesy wyborcze oraz podważa zaufanie do instytucji publicznych. Chociaż w Unii sekurytyzacja dezinformacji jest stosunkowo nowym trendem, to dla części państw członkowskich rosyjska wojna informacyjna stanowi zjawisko powszednie od lat 90. (np. w krajach bałtyckich). Przykładem państwa dobrze przygotowanego do wdrażania Planu działania jest Finlandia, zwalczająca dezinformację w ramach strategii całościowego podejścia do bezpieczeństwa.

1. Rosyjska dezinformacja

Według unijnej definicji dezinformacja to możliwe do zweryfikowania nieprawdziwe lub wprowadzające w błąd informacje, które są tworzone, przedstawiane i rozpowszechniane w celu osiągnięcia korzyści ekonomicznych lub zamierzonego wprowadzenia w błąd opinii publicznej[1]. Dezinformacja jest elementem rosyjskiej doktryny wojskowej i należy do repertuaru tzw. środków aktywnych. Pojęcie to wywodzi się z czasów ZSRR i oznacza działania o charakterze dezinformacyjnym, recepcyjnym, destabilizującym i agenturalnym, wspierające realizację celów polityki zagranicznej Kremla[2]. Wykorzystywanie instrumentów psychologiczno-dezinformacyjnych obliczone jest na zmuszenie przeciwnika do działań zgodnych z interesami Rosji, a w skrajnych przypadkach – jak podczas aneksji Krymu – na pozbawienie woli walki (poprzez destabilizację władz i osłabienie morale społeczeństwa)[3].

Rosyjska dezinformacja wymierzona w Unię Europejską koncentruje się na kreowaniu negatywnego wizerunku Unii (jako tworu na skraju rozpadu i moralnie zdegenerowanego), podważaniu jej związków z USA, wykorzystywaniu wewnątrzunijnych sporów do pogłębiania podziałów między państwami członkowskimi, tworzeniu własnych wpływów w Unii i wspieraniu sił antyunijnych. Działania dezinformacyjno-psychologiczne realizowane są przez rosyjskie siły zbrojne (demonstracje militarne tworzące wrażenie zbliżającej się wojny), służby specjalne (np. kompromitowanie polityków za pomocą fabrykowania materiałów), media (m.in. Russia Today i Sputnik), kontrolowane przez Rosję grupy hakerskie (ataki cybernetyczne APT28 i APT29), tzw. fabryki trolli i płatnych blogerów (manipulowanie dyskusjami w internecie) czy liczne państwowe organizacje pozarządowe (GONGO), takie jak Fundacja Russkij Mir. Najważniejszą platformą rozprzestrzeniania dezinformacji jest internet, a w szczególności media społecznościowe, takie jak Facebook czy Twitter (np. za pomocą botów). Atrakcyjność tej metody polega na niskich kosztach operacyjnych, małym ryzyku, szybkim i bezpośrednim dostępie do odbiorcy (aktywność w czasie rzeczywistym) oraz trudności w przypisaniu działań aktorom państwowym[4].

2. Unijna odpowiedź

Problem dezinformacji i koniczność budowy własnej pozytywnej narracji stały się przedmiotem szczególnego zainteresowania Unii[5]. W latach 2016-2018 instytucje unijne opublikowały szereg aktów tzw. miękkiego prawa wspólnotowego w tym zakresie, m.in. Rezolucję Parlamentu Europejskiego ws. unijnej komunikacji strategicznej w celu przeciwdziałania wrogiej propagandzie stron trzecich (raport Fotygi), sprawozdanie grupy ekspertów wysokiego szczebla ds. nieprawdziwych informacji i dezinformacji, komunikaty Komisji ws. zwalczania dezinformacji w internecie i ws. wolnych i uczciwych wyborów europejskich oraz Kodeks postępowania w zakresie zwalczania dezinformacji (podpisany przez główne platformy internetowe – Google, Facebook, Twitter, Mozilla)[6]. Stanowią one zręby unijnej strategii wali z dezinformacją oraz zawierają zalecenia dla państw członkowskich i sektora prywatnego.

Na szczeblu operacyjnym kluczową rolę w zwalczaniu rosyjskiej dezinformacji odgrywa grupa zadaniowa East Stratcom, stworzona w 2015 roku w ramach Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych (ESDZ). Współpracuje ona z Komórką UE ds. Syntezy Informacji o Zagrożeniach Hybrydowych, która od 2016 roku działa w Centrum Analiz Wywiadowczych UE. Od momentu powstania grupa East Stratcom – czternastoosobowy zespół ekspertów – nagłośniła i przeanalizowała około 4,5 tys. przykładów prokremlowskiej dezinformacji, poszerzając wiedzę na jej temat oraz poprawiając komunikację Unii w krajach Partnerstwa Wschodniego[7]. East Stratcom prowadzi portal internetowy „EU vs Disinfo” (działa też na Facebooku i Twitterze), publikujący cotygodniowy „Przegląd Dezinformacji”. Swoje struktury do przeciwdziałania dezinformacji utworzyły też Komisja i Parlament. Ponadto w 2018 roku powstała grupa robocza Komisji, ESDZ i Parlamentu, której zadaniem jest monitorowanie dezinformacji przed zbliżającymi się wyborami do Parlamentu Europejskiego (maj 2019)[8].

Dalsze inicjatywy i zalecenia przynosi Plan działania dotyczący dezinformacji z grudnia 2018 roku. W ramach zwiększania zdolności Unii w zakresie wykrywania, analizy i ujawniania dezinformacji budżet Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych na komunikację strategiczną podniesiony zostanie do 5 mln euro w 2019 roku (w 2018 roku wynosił 1,9 mln euro). Umożliwi to zatrudnienie dodatkowych ekspertów (około 50-55 osób w ciągu najbliższych dwóch lat), którzy zasilą m.in. grupę East Stratcom i Komórkę ds. Syntezy Informacji o Zagrożeniach Hybrydowych, zwiększając skuteczność monitorowania mediów rosyjskich w krajach Partnerstwa Wschodniego[9].

Aby wzmocnić zdolność UE i państw członkowskich do odpowiedzi na dezinformację Plan działania przewiduje utworzenie do marca 2019 roku unijnego systemu wczesnego ostrzegania (Rapid Alert System). Będą go współtworzyć krajowe punkty kontaktowe, umiejscowione w departamentach komunikacji strategicznej poszczególnych państw[10]. Bezpieczna platforma cyfrowa umożliwi im alarmowanie w czasie rzeczywistym pozostałych członków UE i unijnych instytucji o zagranicznych kampaniach dezinformacyjnych (tylko w oparciu o dane z otwartych źródeł)[11]. System wczesnego ostrzegania ma ułatwić i przyśpieszyć przepływ informacji oraz zwiększyć świadomość sytuacyjną w zakresie dezinformacji. Będzie połączony z Centrum Reagowania Kryzysowego Komisji i Pokojem Sytuacyjnym ESDZ, stale monitorującym wydarzenia w skali globalnej. Ponadto zapewniona zostanie wymiana informacji z partnerami z G7 i NATO. System wczesnego ostrzegania jest szczególnie ważną inicjatywą ze względu na szybkość i skalę rozprzestrzeniania dezinformacji w mediach społecznościowych (Facebook ujawnił, że przy okazji wyborów prezydenckich w USA w 2016 roku inspirowane przez Rosję wpisy dotarły do 126 milionów Amerykanów[12]). W połączeniu z działaniami państw członkowskich, może on położyć podwaliny pod skuteczniejszy mechanizm blokowania kampanii dezinformacyjnych – mały unijny „artykuł 5” w obszarze dezinformacji, gdzie działania przeciwko jednemu państwu będą napotykać skoordynowaną rekcję całej Unii.

W obszarze współpracy z sektorem prywatnym Plan działania stawia na monitorowanie wdrażania i przestrzegania Kodeksu postępowania w zakresie zwalczania dezinformacji, podpisanego przez największe platformy internetowe. Szczególnie ważne są tu zbliżające wybory do Parlamentu Europejskiego, stąd już w styczniu 2019 roku Komisja opublikuje informację o stanie realizacji zobowiązań kodeksowych[13]. Priorytetem są działania dotyczące przejrzystości reklamy politycznej, polityki reklamowej i doboru wiadomości przez algorytmy, usuwania fałszywych kont, poprawy widoczności wiarygodnych źródeł oraz identyfikacji i oznaczania botów. Platformy internetowe mają też współpracować z naukowcami i podmiotami weryfikującymi fakty (fact-checking). Jeżeli nie będą stosować się do dobrowolnie podpisanego Kodeksu to Komisja nie wyklucza dalszych kroków, w tym regulacyjnych[14]. Zdecydowane działania platform internetowych utrudniłyby Rosji i innym aktorom wykorzystywanie ich w celu wpływania na opinię publiczną, ograniczając pole manewru dla kampanii dezinformacyjnych.

Plan działania zakłada też wzmocnienie świadomości i odporności społecznej. Powstać ma europejska sieć podmiotów weryfikujących fakty w debacie publicznej, która będzie dysponować dedykowaną platformą internetową, umożliwiającą zacieśnienie współpracy. Na jej utworzenie wyasygnowano 2,5 mln euro w ramach instrumentu „Łącząc Europę”. Ważnym obszarem aktywności Komisji i państw członkowskich będzie też finansowo-szkoleniowe wsparcie wiarygodnego dziennikarstwa, produkcji wysokiej jakości informacji, projektów w dziedzinie wolności i pluralizmu mediów oraz umiejętności korzystania z mediów.

3. Fiński sposób

Finlandia jest jednym z frontów rosyjskiej wojny informacyjnej przeciwko Zachodowi. Działania dezinformacyjne nakierowane są tam na podważanie zaufania społeczeństwa do władz, rozbudzanie nastrojów antyunijnych i antyimigranckich (wzmacniających skrajne organizacje, takie jak Fiński Ruchu Oporu i Żołnierze Odyna) oraz sentymentu do bliskich stosunków fińsko-radzieckich z czasów zimnej wojny (finlandyzacja), a także utrwalanie niskiego poparcia dla członkostwa w NATO[15].

Rosyjskie media z jednej strony przedstawiają Finlandię jako państwo zawierające tajne porozumienia wojskowe z NATO i szykujące się do wojny z Rosją. W kwietniu 2015 roku portale informacyjne zamieszczały nieprawdziwe doniesienia o fińskich przygotowaniach do mobilizacji miliona rezerwistów (rzekomo na żądanie USA)[16]. W rzeczywistości resort obrony Finlandii wysłał listy do 900 tys. osób, przypominające o ich obowiązkach na czas wojny (aktualizując bazę danych rezerwistów). Z drugiej strony, w zależności o bieżących potrzeb, propaganda rosyjska kreuje wizerunek Finlandii jako dobrego partnera Moskwy w Unii – w szczególności przy okazji regularnych spotkań dwustronnych prezydentów i premierów obu państw. Inne często występujące w rosyjskich mediach narracje nt. Finlandii dotyczą destabilizującego wpływu uchodźców i migrantów, szkodliwości unijnych sankcji przeciwko Rosji dla fińskiej gospodarki, zagrożeń ze strony NATO dla Rosji (przy dezawuowaniu informacji o agresywnej polityce Rosji) oraz przypadków odbierania dzieci rosyjskim rodzinom przez fińskie urzędy, co ma udowodnić tezę o rusofobii w Finlandii[17]. Rosja próbowała też oddziaływać na debatę przed wyborami do fińskiego parlamentu w 2015 roku za pomocą „fejkowych” kont na Twitterze[18].

Walka z dezinformacją odbywa się w ramach strategii całościowego podejścia do bezpieczeństwa państwa. Za koordynowanie wysiłków na rzecz jej wdrażania od 2013 roku odpowiada Komitet Bezpieczeństwa przy fińskim resorcie obrony. Są w nim reprezentowane wszystkie ministerstwa, urząd prezydenta, premiera, służby mundurowe, wybrane agencje rządowe i trzeci sektor. W Strategii bezpieczeństwa społeczeństwa z 2017 roku przeciwdziałanie dezinformacji stanowi element psychologicznej odporności na kryzys, która w czasie pokoju budowana jest m.in. poprzez edukację, walkę z wykluczeniem społecznym, pielęgnowanie dziedzictwa kulturowego czy zaangażowanie w związkach wyznaniowych[19]. Skuteczność akcji dezinformacyjnych zmniejszać ma rozwijanie umiejętności krytycznego korzystania z mediów i kompetencji cyfrowych oraz promowanie rzetelnego dziennikarstwa[20]. Ważnym kontekstem walki z dezinformacją jest poborowy model fińskiej armii. Działania psychologiczno-dezinformacyjne mogą bowiem wpływać na osłabienie woli obrony kraju wśród rezerwistów i zakłócenie mobilizacji.

Za monitorowanie i przeciwdziałanie dezinformacji w Finlandii odpowiada utworzona w 2015 roku specjalna grupa ekspertów i urzędników z kancelarii premiera i poszczególnych ministerstw[21]. Jej pracę koordynuje szef departamentu komunikacji w kancelarii premiera, wchodzący w skład Komitetu Bezpieczeństwa. Zadaniem grupy jest identyfikacja dezinformacji wymierzonej w Finlandię, szybkie dementowanie nieprawdziwych informacji, przeciwdziałanie ich rozpowszechnianiu i organizacja szkoleń dla urzędników[22]. Istotnym wymiarem walki z dezinformacją jest też rosyjskojęzyczna oferta fińskich mediów publicznych (YLE). Mniejszość rosyjskojęzyczna w Finlandii liczy około 70 tys. osób. Ponadto na początku 2018 roku w Helsinkach pracę rozpoczęło Europejskie Centrum ds. Zwalczania Zagrożeń Hybrydowych, otwarte dla państw UE i NATO (Polska jest uczestnikiem)[23]. Prowadzi ono międzynarodową działalność badawczo-szkoleniową w zakresie dobrych praktyk w przeciwdziałaniu zagrożeniom hybrydowym, w tym dezinformacji.

W Finlandii pojawiają się także oddolne inicjatywy dziennikarskie, pozarządowe i obywatelskie w tym zakresie. Przykładami są portale Faktabaari, monitorujący fińską debatę polityczną pod kątem zgodności z faktami, oraz Huhumylly, monitorujący nieprawdziwe wiadomości nt. migrantów[24]. W 2016 roku redaktorzy 21 największych fińskich mediów wydali wspólne oświadczenie potępiające rozpowszechnianie „fejkowych” informacji w związku z kryzysem migracyjnym[25]. Ważną inicjatywą była też przeprowadzona w szkołach akcja „Faktana, kiitos!” (Fakty, proszę!), mająca służyć rozwijaniu umiejętności krytycznego korzystania z mediów wśród młodzieży. Od września do grudnia 2017 roku 124 dziennikarzy zrealizowało warsztaty dla około 7,2 tys. uczniów[26]. Uzupełnieniem zorganizowanych przedsięwzięć jest rozproszona aktywność blogerów i użytkowników Twittera. Przykład stanowi nagłośnienie przez użytkowników portalu poświęconego tematyce obronnej Maanpuolustus.net działalności prorosyjskiego radia Love FM w Finlandii.

Ponadto rosyjska dezinformacja w Finlandii napotyka na utrudnienia w postaci odrębności języka fińskiego (z grupy ugrofińskiej). Trolling oraz wiarygodne wykorzystanie „fejkowych” kont wymagają jego bardzo dobrej znajomości. Dlatego dla Rosji cenni są fińscy prokremlowscy aktywiści, docierający z przekazem bezpośrednio do odbiorców (np. w kwestiach wojen w Syrii i na Ukrainie)[27]. Do grupy wspierającej rosyjskie kampanie dezinformacyjne należą Johan Bäckman, związany z Rosyjskim Instytutem Studiów Strategicznych (często występujący w charakterze eksperta w rosyjskojęzycznych mediach), Janus Putkonen, związany z kontrolowanymi przez Rosję donbaskimi mediami (DONi) oraz Ilja Janitskin, założyciel rasistowskiego i antyimigranckiego portalu MV-Lehti. O tym, że Finlandia poważnie traktuje problem dezinformacji świadczy wyrok sądu w Helsinkach z października br., skazujący Janitskina na 22 miesiące pozbawienia wolność, a Bäckmana na 12 miesięcy (w zawieszeniu). Sąd uznał ich winnymi m.in. prześladowania i zniesławiania fińskiej dziennikarki Jessikki Aro, zajmującej się rosyjską wojną informacyjną[28]. Pokazuje to konieczność zaangażowania wymiaru sprawiedliwości w zwalczanie dezinformacji poprzez wytyczanie granic wolności słowa i uzmysławianie, że działalność w internecie nie jest objęta immunitetem. Drugą barierę dla rosyjskiej dezinformacji w Finlandii, i szerzej w państwach nordyckich, stanowi wysoki poziom wykształcenia. Czynniki językowy i edukacyjny wpłynęły prawdopodobnie na decyzję Sputnika o zamknięciu swoich portali w językach duńskim, szwedzkim, norweskim i fińskim (2016).

* Piotr Szymański – pracownik Ośrodka Studiów Wschodnich im. Marka Karpia (projekt Bezpieczeństwo i obronność w Europie Północnej). Zajmuje się politykami bezpieczeństwa i obrony Litwy, Łotwy, Estonii, Finlandii i Danii oraz współpracą wojskową w regionie nordycko-bałtyckim.